fotolekcje angielski online

Szybka i bezpłatna metoda nauki słówek

Słownictwo, jest wyznacznikiem poziomu językowego, elokwencji i (w miarę) rzetelnym wskaźnikiem postępów w nauce języka. Ważne pytanie brzmi – w jaki sposób możemy szybko uczyć się słówek?

Słownictwo to względnie łatwy kawałek chleba dla nas, nauczycieli, bo mnóstwo jest dostępnych materiałów i narzędzi, by uczynić jego nauczanie prostszym i przyjemniejszym. Również dość wdzięczny temat, bo w łatwy sposób mierzalny. Co mam na myśli? Zarówno uczeń jak i nauczyciel od razu po sprawdzeniu testu czy innej kartkówki, ma poczucie progresu, co (pod warunkiem uzyskania pozytywnej oceny) wzmacnia jego/naszą motywację i nadaje sens temu co tam na tej lekcji robimy. I od razu widać, że coś w ogóle robimy. Lub nie, co de facto też jest dobre, bo można wyciągnąć wnioski.

Czyli tak: słówka są łatwe do nauczenia, zwłaszcza rzeczowniki konkretne (biurko, pies, kot, skarpeta), nieco trudniejsze do przyswojenia (większość pracy mózgowej leży po stronie ucznia), nie tak jednak trudne jak znienawidzona przez wielu gramatyka, czy nawet blokująca przed mówieniem fonetyka (potejto czy potatoł? a kto to wie? hm, to ja się może w ogóle nie bedę odzywał…).

 

Prezentujemy słówka

Wizualnie, poprzez ruch, emocje i innego rodzaju techniki i triki możemy prezentować nowe słówka. Jeszcze łatwiej z technologiami. Po co wycinać, drukować na drogim, twardym papierze przy użyciu drogiego tuszu bądź, co gorsza, drukować kontury i samodzielnie kolorować karty pracy, by były kolorowe i miłe dla oka (ach, kto tego nie robił, przyznać się! ;-)? A, i jeszcze dźwigać to Uczymy słówek z Lerni!wszystko do szkoły, bo – wiadomo – dla każdej klasy na innym poziomie różne zestawy trzeba przygotować, by je wszystkie na jedną chwilę pokazać. Jeśli się wycwanimy, to możemy tych kart potem rzeczywiście użyć do ćwiczeń i zabaw, ale ile zachodu generuje ich przygotowanie…

W internecie jest wiele gotowych wizualnie „okraszonych” słówek, całych zestawów, fiszek czy innych pomocy, które maja nam posłużyć przy prezentowaniu słówek. A jak wiadomo, nie powinniśmy się na tym za bardzo skupiać, tylko przekierować uwagę i energię na zabawy, praktykę i wymyślanie atrakcyjnych zadań, które to sprowokują ucznia do samodzielnego, dobrowolnego użycia świeżo naumianych słówek. Lerni ma słówka ubrane w formie takich quasi fiszek, które pokażą nie tylko jego formę (pisownię), ale i znaczenie, kontekst, dźwięk. Prezentacje te są dostępne za darmo i w wielu sytuacjach bez wyjścia zrobią za Ciebie robotę:
fiszki lerni

 

Jak uczyć się za darmo słówek poprzez serwis lerni?

 

 

  1. Załóż bezpłatne konto poprzez rejestrację (uzyskasz dostęp do prezentacji słówek, fotolekcji i innych aktywności bez ograniczeń czasowych)
  2. Załóż sobie miesięczne bezpłatne konto PREMIUM (a co!), żeby widzieć wszystko – nie tylko treści multimedialne, ale mieć wgląd do tego co robią Twoi uczniowie. Użyj kodu promocyjnego: 7krokow na stronie: https://lerni.us/kod-promocyjny

 

Nie wymyślaj koła na nowo

Jeśli masz do dyspozycji choć jedno z nastepujących: laptop, tablet, tablicę interaktywną bądź telefon z dostępem do internetu, stwórz konto na Lerni i zobacz, w jaki sposób możesz pomóc uczniom nie tylko usłyszeć nowe słówko, ale je w bezbolesny sposób przyswoić:

  • zrozumieć (bez tłumaczenia na polski),
  • dotknąć (palcem ekranu, czysto empirycznie – oni to lubią),
  • zobaczyć (zdjęcia i grafiki) słówko – w kontekście, na obrazku, w sytuacji i w konkretnej strukturze zdaniowej.

Zobacz, jak możesz uczyć słówek inaczej

Zaraz po prezentacji, masz dostęp do darmowych Fotolekcji. Jest to moja ulubiona część. Dzieciaki to nazywają grą, może dlatego, że naliczany jest czas, widzi się postępy w formie procentowego kółka i, co najwazniejsze, można bawić się, rywalizować i dzielić się na drużyny. Mnie jednak interesuje to, że Fotolekcja wyrzuca obrazki poznane wcześniej w prezentacji w losowy sposób – to minimalizuje używanie tylko pamięci „fotograficznej” (często pamietamy gdzie co było, a nie co to było). Ta losowość sprawia, że musimy pomyśleć przed każdym kliknięciem. To zmusza ucznia do świadomego wyboru słówka, poza tym w przypadku popełnienia błędu, system wyrzuca kolejno tablice z przemieszanymi slowkami, które nie poszly nam za dobrze – w ten sposób nauka jest choć w jakimś stopniu zindywidualizowana. Nie wszystko to, co nam się wydaje trudne, jest trudnym dla ucznia. I vice versa. Uczniowie potrzebują takiego indywidualnego podejścia, zliczania WŁASNYCH punktów, podpatrywania WŁASNEGO progresu.

fotolekcja

Klikając w odpowiedni obrazek zdobywamy punkty, słyszymy słówko w zdaniu, konkurujemy ze sobą i sprawdzamy się. Sami dla siebie.

Świat jest złożony

Z indywidualistów :) Badania dowodzą (teraz już będzie bardzo na poważnie), że tak naprawdę słówek uczymy się najczęściej tradycyjnymi metodami: uczymy się słówek z listy, na pamieć, pod klucz, pod test, pod kartkówkę, pod zadanie. Dlaczego? Taki styl sprawia, że nasz dziennik pełen jest ocen pozytywnych. Owszem, metodą „odtąd dotąd” świetnie zapamiętujemy słówka i potrafimy naprawdę wiele z nich wrzucić do umysłu, ale czy na zawsze? I jaka jest jakość tak zdobytej wiedzy? Niestety, najczęściej naumiane, a raczej wykute, w ten sposób słówka szybko wyparowują. Potwierdzone info.

Natomiast słówka widziane, słyszane i doświadczone, najlepiej w jakimś emocjonalnym kontekście (poprzez grę, rywalizowanie, mówienie o tym co lubimy a czego nie) będą najlepiej zapamiętane – czy nam się to podoba czy nie. I, tak, chodzi mi tu o pamięć długą (Long Term Memory). I, tak, chodzi mi o wiedzę produktywną (nie tylko rozumiem co oznacza a cup of tea napisane na menu, ale też potrafię taką prośbę z siebie wydobyć: a cup of tea, please). Wtedy, może nie tylko, ale zwłaszcza wtedy, naukę słówek można uznać za sensowną.

2 komentarze do “Szybka i bezpłatna metoda nauki słówek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *