HI THERE

Pierwsze koty za płoty

No i stało się! Odpaliłam bloga! Nie jest to blog kulinarny, aczkolwiek pozwolę sobie zacytować do znudzenia powtarzany  slogan, który zapewne wielu z Was zna: „jesteś tym co jesz”. A gdyby tak zaryzykować stwierdzenie: jesteś tym CO MÓWISZ?

 

JESTEŚ TYM CO MÓWISZ. (1)Co mówisz?

Wydobywasz z siebie dźwięki (mam tu na myśli głoski, a nawet całe sylaby), które składają się w słowa, te w kolokacje (czyli zestawienia słów), a doprawione szczyptą gramatyki (tak ukochanej przez wszystkich!) układają się pięknie w zdania, te w treść i konkretny komunikat. Komunikat naładowany emocjami, informacjami, bądź pełniący inną funkcję (fatyczną), np.: by po prostu podtrzymywać kontakt z innymi (częste „Jak tam?”). Niektórzy mówią, żeby mówić. Bez konkretnego celu. Stąd powiedzenia takie jak „masło maślane,” „groch z kapustą” czy „wata słowna.”

 

Nie byłoby powyższe możliwe, gdyby nie… język. Oczywiście, również ten w swojej fizycznej postaci 😉

 

Jak uczyć się języka obcego? Jak znaleźć motywację do nauki? I, w końcu, jak języka uczyć?

Jeśli znasz odpowiedzi na te pytania, nie czytaj tego bloga.

Język to dla mnie coś tak magicznego, że nie sposób ogarnąć i opisać procesów z nim związanych w jednym tekście, dlatego zapraszam Cię do subskrypcji. Dzięki temu będziesz na bieżąco z moimi artykułami z zakresu uczenia (się) języków obcych i nowościami w edukacji. Jeśli chcesz wiedzieć jak uczyć (się) tak, żeby (się) nauczyć, zapraszam :-)

Ola

2 komentarze do “Pierwsze koty za płoty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *